1.IV. klub Diuna (ul.Dobra 33/35) [godziny jeszcze nie znamy :(]
spotkanie z
TAĆCIANĄ CHOMA, występ kabaeretu KALMARY oraz pokaz filmu "ZWYCZAJNY
PREZYDENT" i innych.
TAĆCIANA CHOMA została wybrana w połowie listopada członkiem rady
wykonawczej Narodowych Związków Studenckich w Europie (ESIB), federacji
zrzeszającej organizacje z 34 krajów europejskich, razem około 10
mln
studentów. Władze ESIB spotkały się we francuskim Reims, dokąd na
trzy dni
pojechała także Taćciana.
Po powrocie na Białoruś władze uczelni zarzuciły studentce, że o swoim
trzydniowym wyjeździe nie powiadomiła kierownictwa uniwersytetu i
oficjalnie
powiadomiły ją o relegacji z uniwersytetu i usunięciu z akademika.
"Administracja uczelni skonstatowała fakt samowolnego i bezpodstawnego
wyjazdu studentki T. Chomy do Francji i pobytu tam od 11 do 14 listopada
2005 r." - pisze rektor Państwowego Uniwersytetu Ekonomicznego
Uładzimier
Szymau. - "Uwzględniając złożoną sytuację wewnątrzpolityczną
we francuskich
miastach [trwały tam akurat zamieszki], czyn studentki T. Chomy mógł
doprowadzić do tragicznych skutków. Jej zachowanie trudno zakwalifikować
inaczej niż jako jawne zlekceważenie Uniwersytetu jako organizacji,
która
ponosi prawną i moralną odpowiedzialność za zapewnienie bezpieczeństwa
w
procesie nauczania".
Białoruskich studentów obowiązuje dekret prezydencki, zgodnie z którym
studenci, którzy chcą wyjechać za granicę, muszą przejść odpowiednią
procedurę. Procedury te określił sam Aleksander Łukaszenko. Jego dekret
z
marca 2005 r. nakazuje organizacjom wymiany studenckiej uzyskanie
licencji
ministerstwa. Ponadto muszą przekazywać listy studentów wyjeżdżających
do
legalnej pracy na Zachód. Inny dekret wymaga zezwoleń władz nawet
na krótkie
wyjazdy służbowe, np. na konferencję naukową do Polski. I choć nie
wszedł on
jeszcze w życie, to na niego uniwersytet się teraz powołuje.
Na stronie www.esib.org zbierane są obecnie podpisy w obronie prześladowanej
studentki. Protestują również białoruscy studenci na www.studenty.by.
Także i my postanowiliśmy wyrazić swoje poparcie dla Taćciany i zaprosić
ją
do opowiedzenia polskim studentom o realiach życia i sytuacji w jej
kraju.
KALMARY - to "nowa" wersja bardzo znanenego białoruskiego
zespołu: B:N:,
można powiedzieć, że to ich "wesoła mutacja". Ten sam zespół,
ale zupełnie
inna muzyka. Kalmary powstały pod koniec 2005 roku, ich debiut na
Białorusi
został przyjęty owacyjnie. Muzyka, którą grają to rodzaj pastiszu,
kabaretu.
Świetnie wpasowują się więc w termin koncertu - Prima Aprilis.